jej wysokość Kasza Jaglana

dzieci mi w końcu zaczęły jaglankę jeść, co cieszy mnie bardzoo. i to na śniadanie. nie tam że do obiadu przemycona gdzieś tylko konkretną porcję z rana. je duże, je średnie i najmniejsze też się domaga. o dziwo nie muszę namawiać, prosić, zachęcać.. stawiam jaglankę w miseczkach i wszystko znika..i tylko pytają, a dzisiaj z czym zrobiłaś?

no ale zanim zrobiłam to się sama przemóc musiałam żeby tak kasze na śniadanie zjeść, co wydawało mi się dziwne jakieś tak. że jaglana z curry owszem, że z brokułami, z sosikiem, w krupniku no tak, ale rano?dziwnie.

a u zaprzyjażnionej rodziny, dzieci od lat kilku, zwykle kasze na śniadanie dostają i jak mama im sypnie rodzynek albo pokropi miodem to się cieszą..wydawało mi się to na początku nienormalne trochę, no bo jak to bez kanapek i omleta tak cały czas? i że tak dzieci jedzą? zastanawiałam się czy kwarantanne jakąś czy co żeby i moje rano zechciały.ale zdaje mi się ,że jeśli rodzice ze smakiem jedzą to i one siłą rzeczy też będą. a jak to nie, to przegłodzić lekko i też zaczną jeść.

no bo o cudownych właściwościach odżywczych i leczniczych kaszy jaglanej wszyscy wiedzą, to i po co tu pisać. mnie  bardzo przekonuje to ,że jaglana usuwa nadmiar wilgoci z organizmu czyli różnego rodzaju śluzy, np. podczas kaszlu, kataru,zapaleniu oskrzeli.o czym przekonaliśmy się już kilka razy. Jaglana wzmacnia osłabiony, wychłodzony organizm. no i smakować może naprawdę dobrze. sposobów na przyrządzenie jest całe mnóstwo, ja w rondelku kaszę najpierw chwilę prażę (jesień i zima) następnie zalewam wodą i gotuje.tu jak kto lubi czy lekko rozgotować (wtedy i roczne dziecię zjeść może) lub bardziej al dente, na sypko. pod koniec dodaję co akurat mam, zazwyczaj to: ziarna słonecznika, pestki dyni,jak nałuskam to i orzechów parę, laskowe, włoskie, czasem żurawinka ,figi suszone. może kluczem do sukcesu żeby dzieci jeść chętnie zaczęły było to że słodziłam całość syropem z agawy w ilości nie małej. z każdym dniem mniej coraz i dzisiaj już kropel kilka na smak. daje też dużo daktyli co słodkie są niezmiernie. kroje na malutkie kawałeczki żeby się przyjemnie jadło. można też starte jabłuszko dać. posypać cynamonem, kardamonem, samemu próbować z czym smakuje najlepiej.

a spróbować warto, zwłaszcza o tej porze roku. łatwo się przekonać i różnice poczuć po tygodniu jedzenia kaszy. taki posiłek z rana jest bardzo sycący, szybki do przygotowania i zdrowy..

a jak ktoś ma swoje sposoby na poranną jaglaną to wpisać proszę..!

na koniec już bo godzina 0000 wybiła, po przepisy, nie tylko z jaglaną w roli głównej, zajrzeć można na bloga wspaniałej kobiety, joginki Izy Raczkowskiej.

 

 

 

 

Reklamy

2 comments

  1. Ponoć nie ma zdrowszej. Ja osobiście podeszłam do tematu dopiero niedawno ale uważam, że zdecydowanie warto przyjrzeć się bliżej Jej Królewskiej Mości. Gratki dla mamy za pomysłowość, co skutkuje, że dzieciorki z apetytem szamają 🙂

  2. Hih, pięknie – zaprzyjaźniona rodzina – cha cha, bo -ona- tej rodziny głowa – co tym dzieciom zrobiła że jadły? cha cha- proszę nie pytać, ale… czas leci , dzieci rosną a jaglanka sie niestety nudzi 😦 . ja uwielbiam po prostu z masłem i odrobiną soli i super dodać warzyw startych marchew, seler pietrucha plus zioła dla odmiany na słono. (por ..a jakże). w ten czas należy też włączyc imbir do picia, trochę piecze, ale od małych ilości zaczynając można te małe stwory przyzwyczać, powodzenia, ja walczę z różnym skutkim kilka lat


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s