poranki

od ponad dwóch tygodni najmniejsze dziecię budzi się przed 6 rano. robiłam co mogłam żeby powstrzymać go przed tymi pobudkami ale J budzi się z uporem maniaka przed 6 i kropka. dnie takie długie a noce krótkie i moja frustracja narastała z każdym rankiem. co oczywiście jest nie fair..więc postanowiłam przestać walczyć z nim i w zamian witać każdy dzień o 5 30 rano z uśmiechem i po prostu się cieszyć. tak naprawdę to pokochałam te pobudki. bo jest cicho.spokojnie. wszyscy jeszcze śpią  i mamy z Julem wreszcie chwilę całkiem sami.  co jest dla mnie bardzo cenne, bo wciągu dnia zupełnie niemożliwe.. mogę w spokoju wypić kawę, poczytać, przygotować śniadanie dla każdego podczas gdy Julek bawi się na ciepłej podłodze w kuchni..

jak dobrze było przestać się szarpać, walczyć z nim, denerwować i złorzeczyć co ranek błagając o kilka dodatkowych minut snu..którego wciąż mało przy tej mojej trójce ukochanej. te wspaniałe nasze poranki sam na sam są jednak cenniejsze..

i tak wczoraj o 5 50 z małym pomocnikiem robiliśmy bananowy chlebek. pycha.proste, szybko bardzo się robi, tyle co banany obrać ,powrzucać resztę zmiksować do blaszek i już. składniki na jedną keksówkę są.

1,5 szkl mąki

1 jajko

pół szkl cukru

3 duże dojrzałe banany

łyżeczka proszku do pieczenia

łyżeczka sody

1/2 szkl oleju (dałam mniej)

Do miski wbijam jajka, dodaję olej i banany, miksuję wszystko (banany można też wcześniej  rozgnieść widelcem).

Do mokrych składników przesiewam suche: mąkę, proszek do pieczenia, sodę, dodaję cukier. Miksuję wszystko chwilę, tylko do momentu aż wszystkie składniki połączą się.

Ciasto wylewam do wyłożonej papierem do pieczenia blachy keksówki.

Piekę ok godziny w 180st (do suchego patyczka)

przepis jest se strony http://smakuje.blox.pl/html

ja dałam mniej oleju, cukier  brązowy i mąki orkiszowej.

o 7 30 zostały tylko okruszki.

 

Reklamy

3 comments

  1. jedyny sposób na sukces to zmana podejścia 😀 i brak oczekiwań, a chlebuś zdaje się miodzio, bananio 🙂 ja z mąką owsianą ostatnio w proporcjach 1/3 owsianej, 1/3 pytlowej i 1/3 pełonoziarnistej razowej pszennej
    wiedz o tym że przyjdzie moment że nie będziesz ich rano mogła z\ łóżek wyciągnąć- hih szczególnie wtedy gdy do przedszkola i do szkoły cała banda ma dotrzeć na rano 😀
    taa… a w sobotę gdy marzysz o odespaniu- pobudko o 6.00
    ………………….
    zawsze myslę wtedy sobie o tych mamach które dojeżdżają do pracy ponad 100 km z małych miejscowości spod Radomia do Warszawy , z przesiadką- i dziecko zostawiają przed 5-tą z babcią lub opiekunką a po południu – znaczy późnym wieczorem bo po 19- są w domu. pytanie moje- ile mają siły na zabawę????, mycie tulenie, odrabianie lekcji…..
    znam takie dziewczyny
    przestaję narzekac
    p.s. julius jest bbb zabawny

  2. ten chlebuś to tak naprawdę ciasto jest. banana bread z angielskich przepisów. a naszym domowym wypieku chleba to może kiedyś..
    a pytlowa to żytnia razowa jest inaczej tak?
    wiem że są takie mamy..wiem.dzisiaj jedna Pani powiedziała mi że najgorszy okres to kiedy się jest w domu z dziećmi bo wtedy chaos jakiś panuje, a jak mama do pracy musi dzieci już do szkoły, przedszkoli to wtedy taka organizacja super panuje, jest czas na wszystko..cytuję.hm..

  3. jest rytm i przymus wyjścia na godzinę, ale tych najajniejszych rzeczy nie ma czasu zrobić
    😦 myw miarę lajtowo) robimy je albo jak ktoś się rozchoruje, albo w okresie świąt


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s