powszedni

Dzisiaj totalny eksperyment zakończony powodzeniem!

W dużym skrócie: od pewnego czasu pojawił sie u nas w domu temat odżywiania bezglutenowego, głównie bezpszenicznego. Dawniej wydawało mi się to jakimś mega wielkim wyzwaniem bo przecież tak ciężko unikać pszenicy, jest prawie we wszystkim. Po zetknięciu się z książką „Dieta bez pszenicy” nastąpiła powolna fascynacja tematem. Jeszcze na sucho, bez żadnych kulinarnych bezglutenowych przedsięwzięć zajadałam się moim chlebkiem na zakwasie ( pszenna razowa, orkisz, owsiana, żytnia) kiedy okazało się że nasz synek ma podejrzenie o celiaklie. Po wyeliminowaniu tej choroby zaczęły sie badania w kierunku innych. Całe to zamieszanie wokół odżywiania Julka znowu skierowało nas na drogę odżywiania bezglutenowego. Tym razem w praktyce. Nie mamy zalecenia żeby gluten odstawić lub go unikać, ale jako rodzicie postanowiliśmy spróbować przez pewnien okres czasu jeść w 80% bezpszenicznie. Bo na ograniczniu ziarna pszenicy zależy nam najbardziej. Zdaję sobie sprawę, że gluten jest na przykład w płatkach owsianych, które zjadamy, dlatego te 20% to na szaleństwa typu owsianka.

Jakoże chleb piekę w domu regularnie od ponad roku, wyprodukowanie bochenka bezpszenicznego przyszło samo jakoś tak. Dostałam bardzo prosty przepis i się zaczęło..

Miłym zaskoczeniem było to, że chleb z mąki ryżowej, ziemniaczanej i gryczanej może być taki smaczny!

Po kilku tygodniach nabrałam pewności  w dobieraniu i mieszaniu mąk, jednak to dziś właśnie uzyskałam mieszankę idealną 🙂 . Dodam jeszcze, że szybko zaprzestałam kupowania gotowych mąk np. ryżowej czy jaglanej i zaczęłam sama mielić ziarna . Dziś właśnie powstał chleb między innymi z tych dwóch mąk. Pycha.

200g mąki ryżowej

200g mąki jaglanej

100g mąki gryczanej

ziarenka według uznania, ja sypię co akurat mam, siemię, pestki dyni, słonecznik, sezam, kminek

pół łyżki soli

łyżka cukru

25g świeżych drożdży lub 13g suchych

500ml lekko cieplej wody

 

wszystko po kolei umieszczam w misce miksera i mieszam. Nie ma potrzeby przygotowywać zaczynu z drożdży.przykrywam ręcznikiem kuchennym, pozostawiam do powiększenia objętości na 20minut. Po tym czasie ponownie mieszam ciasto. Długą keksówkę wykładam papierem do pieczenia i wlewam ciasto. Wstawiam do lekko nagrzanego piekarnika do powiększenia objętości. Chleb szybko rośnie i nie powinien podwoić objętości, zbyt długie rośnięcie nie sprzyja mu.

Piekę w temperaturze 200-210 stopni przez 40-45minut.

Wszystko zależy od mąk, na jednych mam wrażenie chleb rośnie szybciej, na innych czas pieczenia trzeba wydłużyć. Dzisiejsze ciasto wyszło bardzooo rzadkie, chlupało na boki kiedy wstawiałam foremkę do piekarnika. Byłam pewna porażki a chlebek wyszedł pyszny jak nigdy i stąd mi się wzięło na zapisanie tego dziś jeszcze 🙂

Zaczęło sie od chlebka, potem naleśniki ryżowe (genialne) i makarony. Ale jak pisałam wcześniej, to nie jest dieta stricte bezglutenowa, to nasz mały eksperyment gdzie pozostawiamy sobie miejsce na małe glutenowe wyskoki.

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s